Policyjna akcja w centrum Brzezin. Postrzelony nożownik czeka na przesłuchanie w szpitalu

Karolina Brózda
Karolina Brózda
Przed sklepem, w którym pracował tragicznie zmarły, płoną znicze.
Przed sklepem, w którym pracował tragicznie zmarły, płoną znicze. Grzegorz Gałasiński, Mariusz Bryksa
Do połowy masztu opuszczona i przewiązana kirem została flaga Brzezin powiewająca przed Urzędem Miejskim. Do poniedziałku (10 maja) w mieście została też ogłoszona żałoba. To efekt tragicznych wydarzeń, które miały miejsce w środowy wieczór (5 maja). Po ataku nożownika zginął 41-letni brzezinianin.

Wszystko zaczęło się około godz. 18. W Biedronce przy ul. Modrzewskiego doszło do awantury między ochroniarzem a klientem, który prawdopodobnie chciał coś ukraść. 39-letni mieszkaniec Małczewa (gm. Brzeziny) miał zagrozić ochroniarzowi nożem, po czym wybiegł ze sklepu. Ochroniarz pobiegł za nim. Na pobliskim targowisku zauważył stojący policyjny radiowóz i wskazał mundurowym niebezpiecznego mężczyznę. Policjanci włączyli syrenę i pojechali za nim, jednak 39-latek wciąż biegł.

Uciekającego zauważył właściciel pobliskiego sklepu papierniczego, który zajmował się właśnie układaniem towaru. Bez chwili namysłu 41-letni pan Ryszard wybiegł na ulicę i usiłował zatrzymać 39-latka. Podczas szarpaniny napastnik uderzył brzezinianina nożem w klatkę piersiową i znów zaczął uciekać. W tym czasie nadjechał drugi patrol. Uciekający 39-latek próbował ukryć się w bramie kamienicy przy ul. Staszica, funkcjonariusze biegli za nim, krzycząc „stój, policja”. Jeden z nich oddał strzały ostrzegawcze. Nożownik jednak cały czas biegł. Gdy policjanci go dogonili, 39-latek zdołał zranić jednego z nich nożem w okolicę kolana. Drugi policjant strzelił w stronę bandyty, trafiając go w nogę. Dopiero wtedy mężczyzna został obezwładniony. W tym czasie trwała już reanimacja rannego 41-latka. Choć ratownicy walczyli o jego życie blisko godzinę, nie ocknął się. Nóż napastnika trafił go prosto w serce.

Ugodzony nożem policjant został opatrzony zaraz po zdarzeniu, rana wymagała szycia. Z kolei trafionego kulą w nogę nożownika przewieziono do szpitala w Brzezinach. Ma status zatrzymanego, przy sali, gdzie leży, czuwają policjanci. Prokuratura czeka na możliwość przesłuchania go i przedstawienia mu zarzutów. Mogą one dotyczyć zabójstwa, czynnej napaści i ewentualnie kradzieży rozbójniczej.
Ciało zamordowanego 41-latka zostało zabezpieczone do przeprowadzenia sekcji zwłok.

- Jestem w szoku, znałem Ryszarda, zresztą to małe miasto, tu wszyscy go znali... - ciężko wzdycha pan Mariusz, który był świadkiem całej sytuacji. - Razem z żoną prowadził niewielki sklep z artykułami papierniczymi. Zawsze był chętny do pomocy innym. Tym razem ta chęć go zgubiła...

41-latek zostawił nie tylko żonę, ale również dwoje dzieci, synów. Starszy miał w tym roku iść do komunii, młodszy ma 4 lata.

- Znajomi niemal od razu po zdarzeniu uruchomili internetową zbiórkę na rzecz rodziny tragicznie zmarłego - mówi pan Mariusz.

W czwartek przed południem na jej koncie było już ponad 30 tys. zł. Pomoc żonie i dzieciom zaoferował też Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej oraz Urząd Miejski. Burmistrz Brzezin Ilona Skipor będzie też wnioskować do łódzkiej kurii o zwolnienie rodziny pana Ryszarda z opłat pogrzebowych.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Naród

Jedyny argument jaki rozumie ukrainiec to - zaostrzony pal.

Dodaj ogłoszenie