Koniec umów śmieciowych?

Alicja Zboińska
Rekordowo niską stawkę - 1 zł za godzinę pracy - proponowano za wykładanie towarów w sklepach
Rekordowo niską stawkę - 1 zł za godzinę pracy - proponowano za wykładanie towarów w sklepach Grzegorz Gałasińśki
13 zł brutto za godzinę pracy. Tyle będzie wynosić najniższa stawka, którą pracodawca może zaproponować pracownikowi zatrudnionemu na umowie-zleceniu. Rząd chce położyć kres krzywdzącym "śmieciówkom", pojawią się także kontrole miejsc pracy.

Tylko 5,15 zł na rękę za godzinę roznoszenia ulotek oferuje firma w Bełchatowie. Inna w Łodzi płaci 7 zł netto za godzinę sprzątania. A maksymalnie 10 zł brutto zarobi osoba, która zajmie się obsługą jednego z łódzkich kin. Musi być dyspozycyjna, cechować się dużą kulturą osobistą, mieć książeczkę do celów sanitarnych. Lista wymagań długa, stawka mizerna. Pracowników obsługi kina mogą zrozumieć ci pracownicy restauracji w naszym regionie, którzy nadal zarabiają 5 zł za godzinę pracy. Kelnerzy mogą przynajmniej liczyć na napiwki...

To i tak dużo, jeśli weźmie się pod uwagę, że w ubiegłym roku w Łodzi pojawiła się oferta pracy ze stawką złotówka brutto za godzinę. Na tyle jedna z firm wyceniła pracę przy wykładaniu towaru, a oferta była dostępna za pośrednictwem Powiatowego Urzędu Pracy w Łodzi.

To wszystko ma się zmienić już od stycznia. W lipcu bowiem w Sejmie doszło do zmiany ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Zgodnie z nowelizacją, osoby, które pracują na podstawie umów zleceń nie będą mogły zarabiać mniej niż 13 zł brutto za godzinę. Będzie to polegało kontroli, a nowe uprawnienia zyskała Państwowa Inspekcja Pracy.

Zobacz też: Łodzianie mają szansę na wyższe zarobki

- Od stycznia będziemy sprawdzać, czy zleceniodawcy stosują się do zmienionych przepisów - zapowiada Roman Giedrojć, główny inspektor pracy. - W każdym oddziale inspekcji w kraju zostanie zatrudniona dodatkowa osoba, do obowiązków której będzie należało sprawdzanie, czy nowe przepisy są przestrzegane. To duża zmiana. Do tej pory inspekcja pracy nie zajmowała się szerzej kontrolą umów cywilnoprawnych, czyli m.in. umów zleceń.

Kontrole mogą być przeprowadzone z zaskoczenia i to nie tylko w godzinach pracy firm.

- Inspektorzy pracy są uprawnieni do przeprowadzania takich kontroli bez uprzedzenia i o każdej porze dnia i nocy - przypomina Andrzej Świderski, okręgowy inspektor pracy w Łodzi. - Inspektorzy mogą kontrolować przestrzeganie przepisów prawa pracy oraz wypłacania wynagrodzenia w wysokości wynikającej z minimalnej stawki godzinowej.

Jeśli okaże się, że zleceniodawca nie przestrzega zmienionych przepisów, to może zostać na niego nałożona kara w wysokości od tysiąca do 30 tys. zł.

Zmianom, które zaczną obowiązywać już za niewiele ponad dwa tygodnie, sprzeciwiała się część pracodawców, a także ekspertów rynku pracy. Witold Michałek, ekspert Business Centre Club do spraw gospodarki zaznaczył, że będzie się to wiązało z rozwojem szarej strefy. Może się to także przełożyć na wzrost bezrobocia w regionach, które są najmniej rozwinięte gospodarczo. Według Witolda Michałka, z oficjalnego rynku pracy znikną osoby, które nie posiadają szczególnych kwalifikacji. Nie będą one bowiem w stanie zarobić na utrzymanie swojego miejsca pracy.

Tymczasem - jak wynika z danych Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi - pracodawcy w naszym regionie są winni pracownikom miliony złotych zaległych pensji. Najgorzej pod tym względem wypadł rok 2012, w którym pracodawcy nie wypłacili podwładnym 13 mln zł.
Zobacz też: Informatycy i programiści najbardziej poszukiwanymi pracownikami

Państwowa Inspekcja Pracy przedstawiła plan kontroli na przyszły rok.
W 2017 r. inspektorzy w całym kraju zamierzają przeprowadzić 79 tys. kontroli.
Inspektorów czekają też nowe obowiązki: będą np. powiadamiać przedsiębiorców delegujących pracowników w ramach świadczenia usług o decyzji w sprawie nałożonej kary lub grzywny przez zagraniczne organy kontroli, a także wszczęcia postępowania egzekucyjnego. Będą również przyjmować oświadczenia o delegowaniu pracowników do czasowego wykonywania pracy w Polsce i prowadzić stronę internetową z informacjami o zasadach i warunkach delegowania. PIP ma również prowadzić poradnictwo prawne dla pracowników unijnych i członków ich rodzin.
Inspektorzy pracy szczególną uwagę poświęcą tym branżom, sekcjom i zakładom, w których występuje największe narażenie zdrowia lub życia. Przyjrzą się m.in. branży drzewnej, która uchodzi za jedną z najbardziej niebezpiecznych.
Inspektorzy nie będą zajmowali się tylko kontrolami. W przyszłym roku zamierzają także zaprosić ponad 100 tys. pracodawców, przedsiębiorców, pracowników i osób zatrudnionych na innych podstawach do działań prewencyjnych. Będą to na przykład różnego rodzaju konkursy. Inspektorzy będą także doradzać przedstawicielom firm i motywować do bezpiecznej pracy.

Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie